Witajcie bloggggerki:)
Wczorajszy dzień wykończył mnie i moje nogi..:D Od godziny 9.00 byłam już na hali, by fryzjerka i makijażystka na spokojnie mogły mnie ogarnąć:) Później przyszedł czas na przymiarkę sukni i bielizny, na szczęście wszystko pasowało jak ulał. Między czasie odwiedziłam starych znajomych z tej branży..:)Targi zakończyły się ok. godziny 17, a ja tylko marzyłam o jedzeniu...więc Al Capone uratowało moje życie:)
Poniżej zdjęcia z targów:)
P.s. Wyglądam jak śnieżny ludek. xD


hahah śnieżny ludek xD
OdpowiedzUsuńSlicznie wygladalas <3
Dziękuję:))
OdpowiedzUsuń